De Benedictione Ensis et Pilei

Błogosławieństwo miecza oraz kapelusza (wł. stocco e berrettone) dokonywało się w sposób uroczysty przed Matutinum w noc Bożego Narodzenia, ale także czasem po Mszy Świętej w nocy lub przenoszono je na poranek 25 grudnia. Poświęcone przez papieża przedmioty były wręczane katolickim władcom oraz dowódcom, którzy w walce z niewiernymi czy heretykami przysłużyli się obronie Kościoła i wiary. Zwyczaj ten, wywodzący się ze starszych ceremonii obdarowywania władców bronią przez papieży, trwał od 1385 r., a ostatni znany nam przykład jego zastosowania miał miejsce w roku 1825. Wśród zachowanych imion wyróżnionych monarchów poczesne miejsce zajmują królowie Polski.

Dwuręczny, ceremonialny, przynależna do niego, pokryta aksamitem, pochwa, jak i pas były bogato zdobione złotem. Na głowni broni wygrawerowane były inskrypcje opisujące rok pontyfikatu oraz imię papieża, który ów miecz poświęcił, zaś jego herb zwieńczał głowicę miecza. Cylindryczny w kształcie kapelusz, o zazwyczaj ciemnym karmazynowym kolorze, z dwiema zwisającymi z tyłu szarfami, wyłożony był szkarłatnym jedwabnym aksamitem, z wierzchu zaś ozdobiony perłami i złotym haftem, a czasem także gronostajowymi skórkami. Po prawej jego stronie znajdowało się wykonane ze złota i pereł wyobrażenie gołębicy, symbolu Ducha Świętego, a po środku, na szczycie kapelusza, złote słońce – symbol Chrystusa.

mieczk
Miecz i kapelusz otrzymane przez króla Jana III Sobieskiego.

Poświęcenie odbywało się w jednym z pomieszczeń Pałacu Apostolskiego (camera paramenti) lub w zakrystii Bazyliki Liberiańskie (Matki Bożej Większej). Papież ubrany był w humerał, albę, cingulum i białą stułę, a towarzyszyło mu dwóch kardynałów diakonów, najstarszy kardynał prezbiter z kadzielnicą oraz dwóch biskupów Asystentów Tronu z księgą i świecą. Po odmówieniu oracji papież kropił wodą święconą oraz okadzał oba przedmioty, przy czym kapelusz zawieszony był na czubku miecza włożonego w pochwę, a trzymanego przez klęczącego kleryka Kamery Apostolskiej (clericus camerœ), ubranego w rokietę i cottę (lub w cappa parva w zależności od okoliczności).

V. Adjutorium nostrum in nomine Domini.
R. Qui fecit coelum et terram.
V. Dominus vobiscum.
R. Et cum spiritu tuo
Oremus.
Benedicere digneris, quaesumus Domine Jesu Christe, hunc ensem in defensionem S. Romanae Ecclesiae, et christianae reipublicae, ordinatum nostrae bene+dictionis officio ad vindicta malefactorum, laudem vero bonorum: ut per eum, qui te inspirante illo accingitur, vim aequitatis exerceas, molemque iniquitatis potenter evertas, et sanctam Ecclesiam tuam, ejusque fideles, quos, ut pretioso sanguine tuo redimeres hodie in terris descendere et carnem nostram sumere dignatus es, ab omni periculo protegas atque defendas, et famulum tuum, qui hoc gladio in tuo nomine armatus erit, pietatis tuae firma custodia munias, illaesumque custodias. Qui vivis et regnas cum Deo Patre in unitate Spiritus Sancti Deus. Per omnia saecula saeculorum.
R. Amen

Następnie papież ubierał cappa magna i ruszała procesja do miejsca odmawiania matutinum, w czasie której kleryk Kamery, idąc zaraz przed krzyżem papieskim, a pomiędzy dwoma papieskimi buławnikami (Mazzeri Papae), niósł zawieszony na mieczu kapelusz, a po dojściu na miejsce, kładł poświęcone przedmioty na ołtarzu po stronie Epistoły lub przekazywał jednemu z mazzeri stojącemu po tej stronie ołtarza. Po zakończonym oficjum kleryk Kamery zabierał miecz i kapelusz i w asyście dwóch buławnikówi odnosił je na miejsce, w którym były poświęcone. Tak samo czyniono dnia 25 grudnia przy pontyfikalnej mszy papieskiej.

Chiericodicamera
Kleryk Kamery Apostolskiej z pobłogosławionym mieczem i kapeluszem.

Jeżeli w czasie poświęcenia obecny był ten, który miał otrzymać miecz i kapelusz, po papieskim błogosławieństwie zakładał cottę, po czym papież wyjaśniał mu symboliczne znaczenie otrzymanych darów, stosując formę, jaką na tę okazję ustalił Sykstus IV, a zaczynającą się słowami Solent Romani Pontifices. Następnie przepasywano go mieczem, na głowę zakładano kapelusz oraz ubierano go w białą kapę: cesarz nosił ją normalnie, na stule, zaś pozostali kapę przewieszali przez lewe ramię, tak że jej rozcięcie mieli na prawym boku. Potem, z odkrytą już głową, całował papieski trzewik oraz pierścień, po czym wszyscy ruszali procesjonalnie do kaplicy na matutinum. Podczas oficjum obdarowany śpiewał lekcję, na czas której ściągał kapelusz i oddawał go jednemu ze swoich familiares lub giermkowi. Książęta i królowie śpiewali V lekcję In quo conflitu, cesarz zaś VII lekcję Exiit edictum a Caesare Augusto, nie ściągając jednak kapelusza z głowy. Zanim jednak wyróżniony przed lekcją prosił papieża o błogosławieństwo, śpiewając Jube, Domne, benedicere, mieczem wyciągniętym z pochwy trzykrotnie dotykał ziemi i tyleż samo wznosił go w górę, symbolicznie ukazując tym gotowość do obrony Ewangelii, po czym chował go do pochwy. Po odśpiewaniu lekcji władca ściągał kapę oraz cottę i w towarzystwie prałatów oraz członków dworu papieskiego i swojego, poprzedzony niesionym przez wyznaczoną osobę mieczem i kapeluszem, powracał do miejsca swojego pobytu.