Sacramentum dedicationis

Locus iste a Deo factus est, inaestimabile sacramentum, irreprehensibilis est.

Opis dedykacji kościoła był pierwszym dłuższym wpisem na IKTP i kto się z nim zapoznał, mógł choć nieco zgłębić piękne i rozbudowane obrzędy, jakie towarzyszyły poświęceniu nowej świątyni. Poprzez swe ceremonie, zwłaszcza pokropienia i namaszczenia, ale także przez charakter tekstów, liturgia ta przywodzi na myśl sakramenty chrztu i bierzmowania i jest to jak najbardziej słuszne skojarzenie. Spojrzenie na konsekrację miejsca przeznaczonego na kult Boga jak na coś więcej, niż zwykłe błogosławieństwo, potwierdzają słowa zamieszczone na samym początku wpisu, które składają się na graduał przypisany do formularza uroczystości dedykacji kościoła: wprost nazywają świątynię „nieocenionym sakramentem”. Dlaczego akurat tę ceremonię Kościół tak wysoko cenił i z jakich powodów widziano w nim znak Bożej obecności?

Temat ten porusza w swojej pracy doktorskiej o. Paweł Sczaniecki, a dzięki Wydawnictwu OO. Benedyktynów w Tyńcu, mamy możliwość zapoznania się z tą publikacją, której sam tytuł wskazuje na szeroki zakres, w jakim rozpatrywane jest to zagadnienie: Sacramentum dedicationis. Obrzęd poświęcenia kościoła i jego znaczenie w dziedzinie religijnej, obyczajowej i kulturalnej na podstawie źródeł polskich z XII wieku. Nie znajdziemy tu rozbudowanych i szczegółowych opisów samych obrzędów, za to będziemy mogli poznać wielowymiarowość tak znaczącej inwestycji, jaką w średniowiecznej Polsce było ufundowanie kościoła. Autor, przedstawiając wiele wartych uwagi aspektów z dziedziny architektury, prawa, zwyczaju, symboliki czy kultury, przeprowadza nas przez cały złożony proces planowania i realizacji budowy nowej świątyni, odnosząc to wszystko do ówczesnych warunków historycznych. Bowiem dopiero to wszystko składa się na pełny obraz tego zagadnienia i wskazuje, jak ważny dawniej był nie tylko budynek kościoła, ale i sam obrzęd, który wyłączał go ze strefy profanum i umieszczał w sferze sacrum. I nie chodzi tu tylko o rangę tego wydarzenia dla Kościoła, ale też w życiu lokalnej społeczności czy nawet całego regionu lub państwa.

Nie jest to na pewno lektura dla wszystkich: sam fakt, iż jest to publikacja naukowa, raczej zawęża potencjalne grono odbiorców. Nie można jednak powiedzieć, żeby książka była napisana językiem nieprzystępnym, przeszkadzać może jednak fakt, że podawane w przypisach cytaty, najczęściej w języku łacińskim, nie są przetłumaczone na polski. Pomimo, iż jest to praca sprzed pół wieku, niewątpliwie należy ją polecić wszystkim, którzy mocniej interesują się liturgią Kościoła Katolickiego, nie tylko czasów Średniowiecza.